top of page

Stegny Ursynów

Letnie wieczory na Stegnach, pamiętam pomimo upływu lat. Gasnące niebo za oknem rozświetlone brzoskwiniową łuną miało taki ciepły klimat. Te soczyste barwy otulały ciemne bryły okolicznych bloków, a delikatne światło zachodzącego słońca wytrącało z ich betonowej powłoki niespotykane czasem odcienie szarości. Ten radosny blask nieba przenikały elewacje, ślizgały się po szybach okien, odbijał się w nich, lub komunikował ze światełkami rozświetlonych mieszkań. To w takie wieczory, z otwartych okien sączyły się dialogi znanych filmów sensacyjnych, błyskały na ścianach i sufitach błękity migających ekranów. Powolną strugą sączył się dzień, zachodzący, ciepły, pastelowy. Cisza przed burzą.


 

bottom of page